..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
   » Ogólne

   » Rozgrywka

   » Świat

   Szukaj
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

Krwista róża




Halo? Tak przy telefonie. Miło usłyszeć twój głos. Hm? Chcesz wiedzieć, co robiłam ostatniej nocy? Dlaczego? Nigdy nie pytałeś mnie o takie rzeczy. Już dobrze, w sumie mogę ci odpowiedzieć.
Jak co piątek szykowałam się do wyjścia gdzieś na miasto. Znasz mnie i wiesz, że lubię się zabawić. Jednak nie poszłam jak zawsze do jakiegoś taniego baru.. Usłyszałam od koleżanki o nowym klubie ”Krwista róża”. Dziwna nazwa nieprawdaż? Mogą tam wejść tylko wybrani, ale na szczęście znajoma załatwiła mi wejściówkę. Musiałam też założyć na siebie inne ubranie niż zazwyczaj nosze. Wiesz, że prawie na każdą imprezę zakładałam swoją białą sukienkę. Tym razem ubrałam obcisłą białą spódniczkę i czerwoną kusą bluzkę. Do tego ciemne kabaretki, pasek z ćwiekami i „pieszczocha” na rękę. Musiałam również mocno się umalować. Oczy podkreśliłam czarnym jak węgiel cieniem, a na usta nałożyłam czerwoną niczym krew szminkę. Na początku pomyślałam, że ten cały klub to jakaś agencja towarzyska, ale koleżanka przekonała mnie, iż nie mam racji.
Pytasz, co to za kobieta? Poznałyśmy się w pracy. Jest u nas księgową. Nazywa się Izabele. Raz ją spotkałeś, kiedy przyszedłeś mnie odwiedzić. Już pamiętasz? Tak to ta „ szara myszka”. Jednak musisz wiedzieć, że bardzo się zmieniła. Stała się bardziej kobieca i o wiele wyładniała. Ma większe powodzenie u mężczyzn, ale zawsze siedzi w ciemnościach. Nienawidzi jak ktoś w jej biurze odsłania żaluzje. Wychodzi z pracy dopiero, kiedy jest już noc. Mówi, że to wizyta w klubie ją tak odmieniła. Zaintrygowało mnie to i też postanowiłam tam wpaść. Izabele chętnie zgodziła się i obiecała, że następnym razem pójdziemy na tą imprezę we dwie.
Tak to byłam tam ostatniej nocy. Już ci opowiadam.
Izabele wpadła po mnie o 21.00, po czym zeszłyśmy na dół i zamówiłyśmy taksówkę. W końcu dotarłyśmy na miejsce. Nawet nie wiesz jak głupio czułam się w swoim ubraniu. Ludzie spoglądali na mnie ze zdziwieniem i szyderczym uśmiechem na twarzy. Czym prędzej skierowałam swoje kroki pod wejście do nowego klubu. Wyglądały zupełnie jak ze średniowiecza. Izabele zapukała cztery razy w dziwnym rytmie. Drzwi otworzyły się i stanął w nich wysoki mężczyzna, umięśniony i zapytał nas o coś. Izabele odpowiedziała mu w innym języku. Ten lekko się uśmiechnął, po czym wpuścił nas do środka. Mówię ci, jakie to niesamowite miejsce. Weszłyśmy na wielką sale, gdzie panowały czerwone światła, a przy stolikach siedzieli bądź tańczyli ludzie ubrani podobnie do mnie. Jednak miałam wrażenie, że do nich nie pasuje. Oni tak dziwnie się poruszali. Tak z gracją, a w ich oczach można było wyczytać ciągłe pożądanie. Tylko, czego? Izabele poszła zamówić drinki, więc zostałam na chwile sama. Zaraz podszedł do mnie przystojny mężczyzna o bladej cerze i jasnych zielonych oczach. Ubrany był w długi płaszcz, a na ramiona opadały mu ciemne włosy. Zapytał mnie, co tu robię. Odparłam mu,że nudziło mi się w domu i szukam dobrej zabawy. Nieznajomy pogładził mnie po szyi uśmiechając się. Nagle zjawiła się Izabele podając mi drinka. W tej samej chwili spostrzegłam, że mężczyzny już nie było.
Co? Możesz powtórzyć? Ach, jakie to były drinki? Chciałam ci właśnie o nich powiedzieć.
Izabele podała mi gęsty napój o czerwonym kolorze i powiedziała żebym wypiła. Nie zastanawiając się długo wzięłam porządnego łyka. Miał taki dziwny smak. Coś mi przypominał, ale nie wiedziałam, co. W każdym razie jestem pewna, że nie było w nim alkoholu. Jednak zauważyłam jak inni pijąc napój czuli niezwykłą ekstazę. Postanowiłam iść trochę potańczyć. Weszłam na parkiet obsypany płatkami róż. Tańcząc czułam na sobie spojrzenia innych. Byłam obserwowana, ale dlaczego. Nagle zjawił się przy mnie mężczyzna, którego spotkałam wcześniej. Wręczył mi piękną róże. Biorąc ją skaleczyłam się kolcem kwiata. Z mojego kciuka zaczęła lecieć krew, więc włożyłam go do buzi żeby ją zatamować. Nieznajomy spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem i zapytał- Smaczne prawda?- Zdziwiona, ale i lekko rozbawiona szukałam wzrokiem Izabele. Nagle zorientowałam się, iż drink,którego przed chwilą piłam smakuje jak krew! Zdenerwowałam się. Miałam ochotę wyjść. W końcu znalazłam Izabele i spostrzegłam to, czego wcześniej nie zauważyłam. Na szyi miała ślady ugryzienia. Wpadłam w panikę i zaczęłam uciekać. Czułam jak Izabele próbowała złapać mnie za bluzkę. Nagle kobieta szarpnęła mną gwałtownie i przycisnęła do ściany. Zaczęła krzyczeć, że sama tego chciałam. Odepchnęłam ją i rzuciłam się do wyjścia. Cudem udało mi się ominąć mężczyznę pilnującego drzwi. Wybiegłam przed klub. Panowały istne ciemności. Jedyne źródło światła dawała lampa uliczna. Dookoła nie było nikogo. Żadnego samochodu, przechodnia, nawet koty gdzieś się pochowały. Stałam chwile pod lampą nie wiedząc gdzie mam uciec. Wtem nie wiadomo skąd zaczęły spadać płatki róż. Nagle przede mną pojawił się nieznajomy z klubu. Przyciągnął mnie do siebie i wyszeptał – Nie bój się, chciałaś zabawy to ją znalazłaś.- Przepełniło mnie błogie uczucie spokoju i szczęścia. Poczułam ukłucie w szyje i straciłam przytomność.
Obudziłam w swoim łóżku odmieniona. Zaczęłam postrzegać świat inaczej. Nabrałam pewności siebie i nabrałam ochoty ubierać się bardziej wyzywająco. Teraz rozumiem to pożądanie. Ta ciągła żądza krwi, niezaspokojony głód. Nie chciałam tego, ale jednak nieświadomie wybrałam taką drogę.
Kto by się spodziewał, że „Krwawa róża” to klub dla wampirów? Jedynie śmiertelny, który decyduje się bycie krwiopijcą może wejść. Ile niewinnych osób zbłądziło przez swoją ciekawość. Nie na darmo istnieje przysłowie „ ciekawość to pierwszy stopień do piekła”.
Słucham? Co powiedziałeś? Nie, nic nie piłam. Nie wierzysz mi?
Mogę ci to udowodnić. Pytasz gdzie jestem? Siedzę na kanapie za tobą…
Urwane połączenie.

Nicky.
komentarz[14] |

Komentarze do "Krwista róża"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.


© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl


   Sonda
   Co chciałbyś znaleźć w Elisium?
WoD 2.0
inne podsystemy
więcej artykułów
opowiadania
dyscypliny
historię/politykę
humor
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   O dramie słów...
   Cytaty i wypo...
   Więzy Krwi
   Wampir na sre...
   Podręczniki- ...
   Szpitalik
   Ventrue
   Tremere
   Artur Lafayette
   Gangrel

   Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.039195 sek. pg: